|
NAUKA |
Pielęgnice pawie z jeziora Malawi
Nazwy przyjęte zwyczajowo:
Nazwy opisane naukowo to takie, które zostały opublikowane wraz z pełnym opisem danego gatunku. Nazwy zwyczajowe natomiast to takie, które podaje się w publikacjach, lecz gatunki mają opis niepełny lub są całkowicie pozbawione opisu naukowego. Nomen nudum to łacińskie określenie dla nazwy bez naukowego uzasadnienia. W większości przypadków nazwy owe używane są w handlu, przez hobbystów czy roboczo w przypadku braku jakichkolwiek publikacji. Sprawiają one szczególnie dużo kłopotów, gdyż tylko osoba, która ją wymyśliła, wie dokładnie, do jakiego zwierzęcia się odnosi. Nie ma ogólnie dostępnego wydanego źródła mogącego stanowić referencje dla takiej nazwy. Nazwy te natomiast zwykle pojawiają się w cennikach handlowców. Nazwa potoczna ma miejsce gdzieś pomiędzy pełną nazwą naukową a nomen nudum. Zazwyczaj była ona podana w jakiejś publikacji dla hobbystów, być może nawet z pełnym opisem gatunku, jednak ze względu na typ tych wydawnictw, nie mogą otrzymać statusu nazw naukowych. Są jednak przydatne, gdyż wydawnictwa, w jakich się pojawiają, są szeroko dystrybuowane, a hobbyści posługują się owymi nazwami rozmawiając między sobą. Najnowszy autorytatywny tekst na temat pielęgnic z rodzaju Aulonocara, a także innych ryb klasyfikownych macierzyście jako rodzaj Haplochromis z jeziora Malawi, nosi tytuł Malawian Cichlid Fishes autorstwa Davida Ecclesa i Ethelwynn Trewavas, wydany w 1989 roku. Autorzy twierdzą, iż nazwa Aulonocara pochodzi z greckiego aulos = rura i kara = głowa, ze względu na duże kanały sensoryczne mieszczące się w głowie tych ryb. Eccles i Trewavas wyszczególniają poniższe gatunki wraz z ich synonimami podanymi w nawiasach:
Nazwa Trematocranus także wywodzi się z greki: trema = dziura oraz kranos = hełm. Nawiązuje ona do porów w głowie, które nie są jednak tak duże, jak u Aulonocara. Eccles i Trewavas ograniczają ów rodzaj do poniższych trzech gatunków:
Trematocranus microstoma (Aulonocara microstoma)
Pytania dotyczące zasadności nazw naukowych są tematem dyskusji
zawodowców badających pyszczaki. Nazwy nieustannie się zmieniają, co
staje się przyczyną frustracji zarówno hobbystów, jak i
profesjonalistów. Jednak należy zrozumieć, iż te pozornie przypadkowe i
nieuzasadnione zmiany mają w rzeczywistości swe podstawy w trwających
badaniach nad ekologią i relacjami filogenetycznymi zwierząt. Zmiany w
nazwach powstają w wyniku coraz lepszego zrozumienia natury gatunków.
Jedno należy jasno powiedzieć: rzadko się zdarza, by takson
odpowiadający za nazwę gatunkową ryby uległ zmianie. W powyższym
przypadku widzimy, iż ryba znana jako Trematocranus
placodon na początku nazywała się Haplochromis placodon, co zostało
zmienione na Cyrtocara placodon
i wreszcie umieszczona w rodzaju Trematocranus.
We wszystkich tych trzech przypadkach, człon nazwy placodon, pozostał bez zmian.
Do każdego gatunku tanzańskiego wymienionego przez DeMasona dołączona jest kolorowa fotografia, krótki opis samców i samic, a także kilka słów na temat ich ekologii. DeMason podjął próbę uzyskania standardu nazewnictwa pawi, szczególnie jeśli chodzi o nazwy używane przez sprzedawców i hobbystów. Niestety jego książka obejmuje tylko niewielką część jeziora i powinno się również odnieść do innych źródeł naukowych. Nowszym, prostym i barwnym źródłem wiedzy o pyszczakach z Malawi jest AquaLex Catalog; Cichlids from Lake Malawi opracowane przez Andreas Spreinat i opublikowane w 1997 roku. W jego leksykonie każdy gatunek zilustrowany został przynajmniej jednym kolorowym zdjęciem oraz opisany nazwą naukową lub ogólnie stosowaną:
W celu ustalenia odpowiednich synonimów, należałoby porównać nazwy stosowane przez Spreinata oraz DeMasona. DeMason aktywnie angażuje się w marketing ryb zarówno z odłowu, jak i z farm hodowlanych i można go uznać za autorytet jeśli chodzi o zaproponowane przez niego nazwy. I wreszcie istnieje także cykliczne wydawnictwo The Cichlids Yearbook, redagowane przez Ada Koningsa. Pierwsze pięć woluminów zawiera następujące informacje dotyczące pyszczaków (podobnie jak wcześniej, synonimy podajemy w nawiasach). Volume 1 (1991):
Volume 2 (1992):
Volume 4 (1994):
Volume 5 (1995):
W bibliografii znajdują się także inne opracowania, do których
czytelnik może chcieć sięgnąć w celu uzyskania dodatkowych informacji.
Sprzedawcy oraz hobbyści powinni wystrzegać się pawi znanych lub
podejrzewanych o to, iż są hybrydami (np. German red peacock) a także
takich, których nie można jednoznacznie zidentyfikować. Na przykład
czasem w cennikach znajdziemy "albino peacock" czy Aulonocara sp. Albino. O ile osoba
bądź firma oferująca takie ryby nie potrafi powiedzieć dokładnie, jakie
gatunki są reprezentowane, należy jej unikać. Miejmy nadzieję, że detaliści oraz hurtownicy będą wystrzegać się sprzedawania pyszczaków nieznanego pochodzenia. Czyli, że jeśli oferowane przez nich ryby nie mogą być łatwo zidentyfikowane jako czystej krwi (a nie hybrydy), oraz że nie są oferowane jako nowy, jeszcze nie zidentyfikowany gatunek czy odmiana, to nie powinny w ogóle znaleźć się w ofercie. Jeżeli hodowcy i sprzedawcy w końcu zrozumieją, że pożądane są wyłącznie czyste gatunkowo i opisane osobniki, wówczas ci wątpliwi artyści kupczący swoimi hormonalnymi, kolorowanymi, cud miód ognistoczerwonymi Aulonocara wypadną z obiegu, a hobbyści i sprzedawcy kierujący się etyką zawodową będą mieć zaufane źródła ryb. Poniżej przedstawiamy kryteria pomocne w określeniu, czy oferowane w sprzedaży pyszczaki są w rzeczywistości pewnego pochodzenia oraz czy godne są uwagi: 1. Bez wyjątku należy unikać wszelkich znanych czy przypuszczalnych hybryd. 2. Należy unikać wszelkich pyszczaków, które mają młodzieńczy rozmiar, lecz dorosłe wybarwienie. Gatunki owe są sztucznie barwione, zwykle hormonalnie (na przykład przez podanie tabletek antykoncepcyjnych) i zapewne nie będzie można ich rozmnażać. 3. Hodowca bądź sprzedawca powinny wykazać się należytym zrozumieniem, dlaczego hybrydy i/lub sztucznie barwione pawie nie są odpowiednie dla hobbystów. 4. Hodowca bądź sprzedawca trzyma różne gatunki i odmiany w osobnych zbiornikach, dzięki czemu nie ma możliwości przypadkowej hybrydyzacji i połączenia tarlaków różnych gatunków. Pamiętać należy, że młodociane osobniki z rodzaju Aulonocara są niemal identyczne, a nawet dorosłe samice różnych gatunków często nie sposób rozróżnić. 5. Znajdujące się w ofercie pawie można zaprezentować w publikacjach, na zdjęciach lub opisach (innych niż cennik). 6. Nazwa przypisana znajdującym się w ofercie pawiom jest nazwą naukową, w przeciwnym przypadku lub chociaż może być odniesiona do nazw istniejących formalnie. 7. Hodowca czy sprzedawca mogą, w dobrej wierze, udzielić informacji o oferowanych gatunkach. Choć ujawnianie źródła dostaw klientom może nie być w interesie sprzedawcy, może powiedzieć kilka słów na temat pochodzenia znajdujących się w ofercie pielęgnic. 8. Sprzedawcy i hobbyści powinni swobodnie wymieniać się informacjami na temat hodowców i sprzedawców, którzy nie postępują w sposób etyczny i/lub nie zapewnią (lub nie mogą zapewnić) informacji niezbędnych by właściwie ocenić wartość ryb, które oferują.
Farrell Kuhn
tłumaczenie
Monika Rozwarzewska
ARCHIWUM 2000-2006 © Copyright info: PolskieMalawi |
Artykuł w wersji oryginalnej można przeczytać tutaj, tu zaś prezentowany jest za zgodą autora
|