Mbuna kontra nie-Mbuna

Nie-Mbuna | Mbuna

Artykuł ten dotyka problematyki różnic pomiędzy dwoma popularnymi grupami pielęgnic jeziora Malawi: Mbuna oraz nie-Mbuna.

W jeziorze Malawi występuje większa różnorodność endemicznych gatunków ryb z rodzaju pielęgnicowatych niż w jakimkolwiek innym jeziorze świata. Badacze z fundacji World Wildlife zidentyfikowali dotychczas ponad 500 gatunków, których nie sposób spotkać nigdzie indziej. To więcej aniżeli liczba wszystkich gatunków ryb słodkowodnych Europy i Ameryki Północnej razem wziętych. Wśród akwarystów największą popularnością cieszą się dwie grupy malawijskich rybek: nie-Mbuna i Mbuna.

W artykule tym przestudiujemy różnice dzielące te dwie grupy w celu ułatwienia akwarystom wyboru swoich pupili. Zanim jednak przejdziemy do meritum, przyjrzyjmy się samemu jezioru Malawi.

Odczyn pH malawijskich wód mieści się w zakresie 7.8 do 8.0 przy twardości ogólnej 4.0 do 6.0 dH. Powodem takiej rozpiętości jest zróżnicowanie poziomu dwutlenku węgla (CO2) rozpuszczonego w wodzie. Na obszarach gdzie woda jest mocno wzburzona i tym samym lepiej napowietrzana wartość pH jest wyższa, podczas gdy spokojne zatoczki, bogatsze w zawartość dwutlenku węgla charakteryzuje niższy odczyn pH. Temperatura powierzchniowych warstw wody waha się między 24,5 a 29,5°C, zaś głębiej termometr zatrzymuje się na 21°C. Twardość węglanowa wynosi 6.0 do 8.0.

Około 1/3 wybrzeża jest skalista, stanowiąc siedziby ryb z grupy Mbuna.
Pozostała linia brzegowa to piaszczyste plaże i pokryte piaskiem podwodne równiny. To tu napotkamy większość lubiących otwarte wody przedstawicieli nie-Mbuna oraz ryb z rodzaju Aulonocara. Kilka gatunków pielęgnic zamieszkuje błotniste i porośnięte gęstą roślinnością ujścia większych rzek wpadających do jeziora. Malawi jest niezwykłe ze względu na brak przypływów i prądów wodnych. Większość ryb można napotkać do głębokości około 90 metrów, ponieważ głębiej nie występuje ruch wody, przez co nie jest ona dostatecznie natleniona.

 

Nie-Mbuna

Nie-Mbuna nazywana bywa czasem kolokwialnie Haps, gdyż wiele z tych ryb swego czasu należało do szerokiego rodzaju Haplochromis Hilgendorf. Później wyodrębnionych zostało 18 rodzajów należących do nieformalnej grupy pielęgnic jaką jest nie-Mbuna.

Większość nie-Mbuna to drapieżniki polujące na niewielkie rybki. Przeważnie ich łupem padają inne, mniejsze pielęgnice. Są od tej reguły pewne wyjątki, jednakże i one doskonale poradzą sobie z dietą złożoną z mniejszych pobratymców. Ze względu na ich zwyczaje żywieniowe, i co za tym idzie zachowanie, nie jest dobrym pomysłem hodowla tych drapieżników z czymkolwiek mniejszym mieszczącym się w ich paszczy.

Większość nie-Mbuna cechuje dość przeciętna agresywność. Żyją z dala od skał i przemierzają samotnie otwarte wody, rzadko łącząc się w grupy. Posiadają wydłużony, smukły, przywodzący na myśl torpedę kształt ciała, który pozwala im w mgnieniu oka nabrać dużej prędkości. Stanowi to spory atut przy ich drapieżnej naturze. Ubarwienie młodych ryb jest srebrne lub szare. Samce nabierają nasyconych i intensywnych barw wraz z osiągnięciem dojrzałości płciowej. Samice przeważnie pozostają nieubarwione.

Ryby z grupy nie-Mbuna zdołały wypracować wyjątkowe zachowania łowieckie, co czyni ich obserwację bardzo atrakcyjną. Co najmniej dwóch przedstawicieli rodzaju Nimbochromis (gatunki venustus i livingstoni) zwabia niewielkie rybki udając, że są martwe i leżąc w bezruchu na piasku. Dimidiochromis compressiceps, którego nazwa wywodzi się od wąskiego (czyli skompresowanego) ciała, wykorzystuje tę cechę anatomiczną do zaskakiwania swojej ofiary. Poluje bowiem zwrócony głową w dół, a  górną krawędzią ciała w stronę potencjalnej zdobyczy, w ten sposób maskując się przed celem swoich łowów. Gatunki z rodzaju Copadichromis, znane także jako „Utaka” są degustatorami zooplanktonu. Wykształciły one wydłużone otwory gębowe, które otwierane układają się w rodzaj tuby. Wywołuje to podciśnienie wciągające plankton do wnętrza ich jamy gębowej jak odkurzacz.

Tabela zamieszczona poniżej prezentuje ogólne informacje przydatne przy doborze gatunków do hodowli w akwarium. Duże gatunki ryb zaliczanych do nie-Mbuna nie powinny być trzymane w zbiornikach mniejszych niż ok. 300 litrów, a większe z nich winny dysponować przestrzenią co najmniej 400-litrowego zbiornika. Średnich rozmiarów nie-Mbuna można trzymać już w ok. 210 litrach za wyjątkiem S. fryerei, który należy do wyjątkowo agresywnych z natury. Tym rybom powinniśmy dedykować co najmniej 300 litrów.

Pielęgnice zaliczane do nie-Mbuna są poligamicznymi gębaczami, co oznacza, że dominujący samiec utrzymuje harem złożony z samic. Samce nie przejawiają troski rodzicielskiej. Po zapłodnieniu szukają kolejnej samicy. Te zaś inkubują zapłodnioną ikrę w pysku do momentu kiedy narybek jest w pełni wykształcony. Wówczas wypuszczają młode między skałami gdzie zaczyna się ich samodzielny żywot. Jak na gębacze, mioty nie-Mbuna są wyjątkowo liczne. Przykładowo liczba młodych w miocie D. Compressiceps może dochodzić do 250 sztuk!

Wskazówka: ryby te żyją w ciepłych wodach dlatego temperatura nie powinna spadać poniżej 24°C i nie powinna przekraczać 28°C, z odczynem pH w zakresie 7.8 do 8.6.

RODZAJ

ROZMIAR

POKARM

AGRESJA

 Aristochromis L
Drapieżnik 3
Buccochromis XL
Drapieżnik 3
Champsochromis XL
Drapieżnik 2
Chilotilapia ML
Wszystkożerny 2
Copadichromis M
Plankton 5
Cyrtocara L
Drapieżnik (mini) 4
Dimidiochromis L
Drapieżnik 5
Exochochromis XL
Drapieżnik 4
Fossorochromis L
Drapieżnik (mini) 2
Maravichomis ML
Wszystkożerny 2
Nimbochromis L
Drapieżnik 1
Nyassachromis S
Drapieżnik 5
Otopharynx S
Drapieżnik (mini) 5
Placidochromis ML
Drapieżnik (mini) 4
Protomelas ML
Drapieżnik (mini) 3
Sciaenochromis ML
Drapieżnik 3
Taeniochromis L
Drapieżnik 2
Tyrannochromis L
Drapieżnik 2

Agresja: 1 - oznacza ryby wyjątkowo agresywne,  5 - te o spokojnej naturze.
Drapieżnik (mini) – mniejszy rozmiar potencjalnych ofiar.

 

Mbuna

Mbuna stanowią sporą grupę pielęgnic żyjących w rumowiskach skalnych znajdujących się wzdłuż linii brzegowej. Najczęściej można je spotkać w większych grupach. Są bez wątpienia rybami stadnymi. W niektórych zakątkach jeziora Malawi 20 sztuk na metr kwadratowy nie jest niczym niezwykłym. Mbuna cechują wyjątkowo kolorowe ubarwienie i zwarta budowa ciała.

W przeciwieństwie do nie-Mbuna, obie płci z ponad 100 gatunków tej grupy są ubarwione, ale zwykle tylko dominujący samiec ukazuje pełną intensywność kolorów. Ryby te są mniejsze i z reguły posiadają płaskie pyszczki pozwalające im na zdrapywanie glonów ze skał. Prezentują najczęściej szatę złożoną z nasyconych barw połączona z pionowymi bądź poziomymi pasami. Mniejsze pielęgnice z grupy Mbuna dorastają do 7,5 cm, natomiast największe osiągają nawet powyżej 20 cm długości. Większość jednak mieści się w granicach 10-13 cm.

Rozmnażanie rozpoczynają gdy osiągną wiek jednego roku i dorosną do ok. 7 cm. Samce zwykle bywają nieco większe niż samice i posiadają jaskrawsze od nich ubarwienie. Długość ich życia wynosi od 7 do 10 lat.

Generalnie rzecz ujmując Mbuna są dużo bardziej agresywne od nie-Mbuna. Mimo swojej agresji, nie posiadają one wyraźnych struktur wewnątrzgatunkowych. Agresja zwykle skierowana jest przeciwko osobnikowi o podobnym wyglądzie. Gdy dana ryba jest zbliżona, czy to ze względu na kształt ciała czy ubarwienie, postrzegana jest jako potencjalne zagrożenie w sferze rozrodu czy zdobywania pokarmu. Jeżeli ryby są tego samego gatunku lub są ze sobą blisko spokrewnione, będą one konkurować o pokarm czy też partnera do rozrodu.

Dominujący samiec wybarwiony jest najintensywniej, i na ogół nie dopuszcza pozostałych, zdominowanych samców do tarła z którąkolwiek z samic w akwarium. U pewnych gatunków zdominowany samiec przybiera barwy samicy aby uniknąć konfrontacji z wiodącym prym samcem. W grupach składających się z samych samic nierzadko dochodzi do tego, że dominująca samica przybiera barwy samca.

Na zmniejszenie agresji Mbuna sposobów jest kilka. Częste i skromne ilościowo karmienie pomaga w tłumieniu krewkich pielęgnic. Kontrolowane przerybienie jest kolejną często stosowaną przez akwarystów metodą. Mimo, że nie likwiduje ono agresji całkowicie, to pozwala na zmniejszeniu jej efektów. Przy większej obsadzie zbiornika agresja dominującego samca rozłożona jest na więcej niż jedną czy dwie ryby. Ważnym jest też hodowanie ryb w grupach, w których na jednego samca przypadać będą co najmniej 2 samice, a akwarium o jak największej długości z wieloma kryjówkami ułatwi znalezienie schronienia zdominowanym osobnikom. Jeżeli stosujemy kontrolowane przerybienie, co jest rekomendowane w przypadku tych ryb, niezbędnym jest także zastosowanie nadfitracji z możliwie największym złożem biologicznym, dużym ruchem wody i częstymi jej podmianami. Kolejny sposób polega na unikaniu łączenia gatunków o podobnym ubarwieniu. Dominujący samiec potrafi bowiem zdominować samca innego, acz podobnego kolorystycznie gatunku do tego stopnia, że ten nigdy nie podejdzie do tarła.

Mbuna zalicza się do jednych z najłatwiejszych do rozmnożenia w akwariach ryb. Podobnie jak nie-Mbuna są poligamicznymi gębaczami. Samiec wykopują dołek w podłożu do którego zwabiają gotową do rozrodu samicę. Następnie wykonuje taniec godowy prężąc się przed swoją wybranką, którą stymuluje tym samym do wypuszczenia ziaren ikry. Gdy próbuje ona zebrać ikrę do pyska, samiec zapładnia ją. Samica nosi ikrę w pysku przez 21 do 31 dni, podczas których odżywia się bardzo skromnie, często nawet w ogóle nie pobierając pokarmu. W konsekwencji słabnie, w związku z czym zalecane jest odseparowanie jej od pozostałych pielęgnic. Miot składa się zwykle z 12 do 28 sztuk narybku i jest zależny od wielkości samicy. Mioty gębaczy są liczebnie uboższe aniżeli mioty ryb rozmnażających się przez składanie ikry, a jest to uwarunkowane niewielką wielkością ich pyszczków w porównaniu ze znacznie rozleglejszym obszarem gniazda ryb jajorodnych. Co więcej ikra gębaczy jest z reguły większa aniżeli ikra ryb składających ikrę w gnieździe gatunków.

Mbuna są zdecydowanie roślinożercami (z jednym wyjątkiem rodzaju Labidochromis). Cały dzień spędzają na zeskrobywaniu grubej warstwy glonów pokrywających skaliste linie brzegowe jeziora Malawi. Glony te są głównym składnikiem ich menu, uzupełnianego drobnoustrojami i  skorupiakami żyjącymi pośród glonów. Mimo, że znane jest wegetariańskie usposobienie Mbuna, pochłoną one niemal wszystko co zmieści się w ich pyskach. Wymagana jest zatem ostrożność w dobieraniu ich diety jeżeli chcemy utrzymać je w dobrym zdrowiu.

Przewód pokarmowy pielęgnic z tej grupy wyspecjalizowany jest w celu trawienia pokarmu roślinnego. Posiadają one sporej długości jelita przystosowane do pozyskiwania protein i węglowodanów z trudnych do szybkiego strawienia glonów. Krowy czy inne zwierzęta przeżuwające posiadają przykładowo w tym celu kilka żołądków. Mbuna radzą sobie z jednym żołądkiem i bardzo długimi jelitami. Skarmiając zbyt dużą ilość pokarmu pochodzenia zwierzęcego (np.: rureczniki, krewetki) jedynie kwestią czasu jest doprowadzenie do niestrawności, blokowania się jelit, puchliny i w konsekwencji śmierci na chorobę zwaną bloat.

Z tego powodu nie-Mbuna oraz Mbuna nie powinny być trzymane razem. Pielęgnice nie-Mbuna potrzebują sporo protein dostarczanych z pokarmu żywego w przeciwieństwie do Mbuna będących jaroszami. Zaspokajając potrzeby jednej grupy zaniedbujemy jednocześnie grupę drugą. Głównie przez wzgląd na ten fakt ryby te powinny być hodowane osobno. Co więcej Mbuna preferują akwarium bogate w skalne konstrukcje, podczas gdy nie-Mbuna potrzebują sporo wolnej przestrzeni do pływania. Nadmiernie skaliste akwarium może nawet spowodować uszkodzenia ciała u ściśniętych na małej przestrzeni nie-Mbuna lubiących otwartą toń.

Jak już nadmieniono menu Mbuna powinno składać się z pokarmów roślinnych, zatem bardzo dobrym dla nich pokarmem są płatki spiruliny. Dietę taką można dodatkowo urozmaicić dostępnymi warzywami takimi jak cukinia, groszek zielony, sałata czy szpinak. Najlepiej pokarm tego typu uprzednio zmiażdżyć lub pociąć na drobniejsze kawałki. Dobrym uzupełnieniem jest również melon, który pomoże wzmocnić intensywność żółtej i czerwonej barwy u rybek. Dieta wegetariańska jest nieodzownym elementem zdrowej hodowli tych pielęgnic. Należy ze wszech miar unikać podawania rybom karmy zawierającej dużą ilość tłuszczu, takiej jak rureczniki (tubifex), czy też specjałów pochodzących od zwierząt ciepłokrwistych (np.: serca wołowe).

Labidochromis sp. Jest w tej kwestii jedynym wyjątkiem, którego dieta w głównej mierze złożona jest z planktonu i mięczaków, takich jak ślimaki, urozmaicanych jednakże pokarmem roślinnym. Można zauważyć, że ich zęby różnią się od pozostałych Mbuna. Ich kształt zbliżony jest do igiełek, zamiast spotykanych u innych gatunków łopatek. Nie oznacza to bynajmniej, że przedstawiciele rodzaju Labidochromis pogardzą tabletką spiruliny.

Z kolei Melanochromis sp. będąc przede wszystkim wegetarianami, spożywają drobnoustroje i skorupiaki w większych ilościach niż reszta Mbuna. Pielęgnice z omawianej grupy degustują większość roślin, a te które uchronią się przed szybką konsumpcją zostaną wykopane z podłoża. Jeżeli w zbiorniku mają być rośliny należy wybrać te, za którymi ryby nie przepadają i jednocześnie są przystosowane do wody o odczynie zasadowym. W takiej sytuacji polecić można Microsorium pteropus, Vallisneria sp. i wszystkie Anubiasy takie jak: A. barteri, A. congicus,A. gigante, A. gracilis, A. Heterophylla oraz A. nana. Mbuna, podobnie jak nie-Mbuna najlepiej czują się w temperaturze wody pomiędzy 24 a 28°C i pH od 7.8 do 8.6. Ryby te dobrze jest trzymać w akwarium o pojemności co najmniej 200 litrów.

RODZAJ

ROZMIAR

POKARM

AGRESJA

Cyahtochromis ML Wegetarianin 3
Cynotilapia S
Wszystkożerny
1-4
Genyochromis M
Mniejsze ryby
1!
Gephyrochromis ML
Wegetarianin 2
Iodotropheus M
Wszystkożerny
5
Labeotropheus L
Wegetarianin 2
Labidochromis M
Wszystkożerny
4
Maylandia ML
Wegetarianin 2
Melanochromis ML
Wegetarianin 2
Metriaclima ML
Wegetarianin 2
Petrotilapia L
Wegetarianin 2
Pseudotropheus ML
Wegetarianin 2


Agresja: 1 - oznacza ryby wyjątkowo agresywne,  5 - te o spokojnej naturze

Marc Elieson
tłum. Marcin "truposz" Łakomy


ARCHIWUM 2000-2006 © Copyright info: PolskieMalawi

Artykuł ten ukazał się na Cichlid-forum, tu zaś prezentowany jest za  zgodą autora.
W oryginale można go przeczytać tutaj.