|
Roślinne Malawi Wśród akwarystów można spotkać różne zdania na temat trzymania roślin w akwarium z pyszczakami. Jedni uważają, że nie dają one żadnych korzyści, drudzy twierdzą odwrotnie i starają się tworzyć "zielone Malawi". Przeanalizujmy zalety i wady takich rozwiązań. Wiele pyszczaków spoza grupy Mbuna mieszka w otwartych wodach jeziora Malawi, ale także w strefie przybrzeżnej, gdzie występuje licznie rośliny, głównie z rodzaju Vallisneria. Ale co maja robić osoby, które trzymają ryby z grupy Mbuna i lubią roślinki? Fakt, że w naturalnym środowisku życia pyszczaków z tej grupy nie występuje „zieleninka” (oprócz glonów), ale można pokusić o jej umieszczenie i nic to nie zaszkodzi.
Jeśli zdecydujecie się na ten wariant to pewnie nie przeszkadzają wam glony i chcecie odtworzyć jak najlepiej wygląd jeziora Malawi, gdzie żyją pyszczaki. Niewątpliwa zaletą takiego wyboru jest bardzo dobre odwzorowanie wyglądu tego jeziora, a także pewien swoisty klimat i też pewna odrębność akwarium od wielu innych "wyposażonych " w rośliny. Wadami tego typu rozwiązania jest dla niektórych osób lekka monotonia tego wystroju. Taki zbiornik powinien posiadać dobry system filtracji biologicznej, która rozkłada niebezpieczne dla życia ryb związki azotowe. Przydadzą się też częste podmiany wody.
Na pewno bardzo dobry system filtracji biologicznej, która będzie wspomagać filtry w zbiorniku. Dostarczają dodatkowego tlenu oraz wchłaniają dwutlenek węgla i inne szkodliwe dla życia ryb związki m.in. azotany. Rośliny pomogą też w walce z glonami. Oczywiście, gdy się przyjmą i zaczną rosnąć. By ten wzrost nie został zahamowany, co jakiś czas warto użyć odżywki w płynie i mniej więcej co pół roku dobrze jest też zastosować jakiś nawóz do podłoża. Rośliny upiększają zbiorniki dodając im tajemniczości i umożliwiając podział akwarium na ciemniejsze i jaśniejsze strefy. Rośliny także tworzą dużo kryjówek dla narybku i przegrody wizualne, które w pewnym stopniu zmniejszają agresje ryb.
A jak ma się trzymanie roślinek do rybek? Niektóre pyszczaki nie tolerują roślinek, inne je akceptują. Podam przykłady związane z rybami, które hodowałem. Z lubością niszczył roślinki u mnie w akwarium samiec Pseudotropheus elongatus „ornatus”. Codziennie rano gdy patrzyłem na akwarium widziałem jak "uderzając" w liście Vallisneria americana łamał je, a później odgryzał. Przyczyną takiego zachowania było chyba umiejscowienie roślinki na terenie jego rewiru. Samica Melanochromis auratus codziennie podkopywała małą kryptokorynę, musiałem ją co jakiś czas wsadzać ją od nowa. Akurat ta roślinka znajdowała się przed pionową skałką. Inny samiec Pseudotropheus elongatus „ornatus” podkopując jedną z wyższych i większych skałek wypluwał zawsze piasek na niską kryptokorynę. Działo się to zawsze wtedy, gdy odgarnąłem z niej piach przez dwa miesiące, póki nie zmieniłem wystroju. Są oczywiście także rybki które tolerują zielone akwarium, np. Pseudotropheus acei nie zwracał żadnej uwagi na roślinki, tak samo Maylandia crabro oraz Pseudotropheus saulosi. W zbiorniku mojego kolegi pływały razem Melanochromis johannii, Melanochromis chipokae i Maylandia estherae „red red”. Przez pewien czas, tzn. do czasu, gdy nie urosły jedynie czasem podkopywały roślinki, ale gdy były duże, zjadły je wszystkie nawet twarde Cryptocoryne aponogetifolia. Zostawiły tylko anubiasy. Nie wiem jaka mogła być przyczyna tego działania rybek, gdyż mój kolega karmił je dużo pokarmami roślinnymi. Może po prostu one nie tolerowały zieleninki w wystroju, choć po M.chipokae można się było tego spodziewać.
Obserwując różne zbiorniki z pyszczakami i na żywo i na zdjęciach można powiedzieć że zarówno zbiorniki z roślinkami jak i bez nich posiadają swój odrębny styl każdy jest na swój sposób piękny i ten bez zielonych akcentów jak i również "holenderskie Malawi". Myślę że dokonacie trafnego wyboru i będziecie się cieszyć z posiadania pięknych akwariów.
ARCHIWUM 2000-2006 © Copyright info: PolskieMalawi
|
|