ZRÓB TO SAM

Oświetlenie nocne

Są różne metody nadania zbiornikowi niepowtarzalnego efektu w porze nocnej. Ja wybrałem sposób bardzo łatwy w montażu oraz w miarę tani. Może on być alternatywą np. do oświetlenia na bazie diod elektroluminescencyjnych (LED), które z pewnością daje lepsze efekty, ale wymaga znajomości pewnych zasad elektroniki, a ponadto jest kosztowniejsze.

 

Moje oświetlenie wykonałem do nowo założonego akwarium o pojemności 240 litrów, w którym zamierzam odtworzyć biotop jeziora Malawi. Wierzę, że się ono sprawdzi, gdyż w poprzednim 120-litrowym zbiorniku miałem podobne rozwiązanie.

 

Już teraz widać, że uzyskany efekt jest rewelacyjny. Z pewnością, gdy w akwarium pojawią się ryby, a może i kilka roślin, będzie on jeszcze lepszy.

Do zobrazowania niech posłużą zdjęcia akwarium zrobione w dzień oraz w nocy.

 

 

 

Wracając do sposobu wykonania oświetlenia, omówię krótko użyte przeze mnie materiały. Wykorzystałem

  • 3 lampki neonowe o mocy 1W każda wkładane bezpośrednio do gniazdka elektrycznego (w hipermarketach do nabycia w cenie ok. 5 zł/szt.),


Fot. A. Wojtkowski

 

  • 2 gniazdka dostosowane do wąskich wtyczek (ok. 1,50 zł/szt.),

  • wyłącznik do montowania na przewodzie elektrycznym (1,50 zł),

  • przedłużacz 6 m dostosowany do wąskich wtyczek (6 zł),

  • tzw. kostka do łączenia przewodów (1,50 zł),

  • silikon akwarystyczny (5 zł).

 

 

Jak z powyższego wynika koszt zrobienia oświetlenia składającego się z trzech lampek niewiele przekracza kwotę 30 zł. Z pewnością do akwarium o długości 120 cm (jak moje) wystarczyłyby dwie takie lampki (co obniżyłoby koszty o kilka złotych), ale w moim przypadku, ze względu na kształt pokrywy, zmuszony byłem do zainstalowania właśnie trzech lampek.

Koszt wykonania oświetlenia może być jeszcze niższy w przypadku, gdy posiadamy w domu jakieś zbędne wtyczki, włączniki czy parę metrów przewodu elektrycznego.

 

Zabieramy się teraz do montażu oświetlenia. Opiszę krok po kroku, jak to zrobić:

 

  1. Należy ustalić na wewnętrznej stronie pokrywy do akwarium miejsca, w których później przykleimy lampki. Ja w swojej pokrywie mam trzy miejsca najbardziej oddalone od lustra wody i tam właśnie przykleiłem lampki. Ta odległość co prawda jest raptem kilkucentymetrowa, ale myślę, że nie ma się czego obawiać, gdyż parująca woda dociera i skrapla się i tak dużo wyżej. U  mnie pomimo tego, że krople wody cały czas są na lampkach nigdy nic się nie stało.

  2. Wymierzyć odległość od poszczególnych lampek do miejsca, w którym chcemy, aby przewody wychodziły poza pokrywę. Należy dodać do tego kilkanaście centymetrów po to, by kostka do łączenia przewodów znalazła się po zewnętrznej stronie pokrywy.

  3. Przyciąć przewody na ustalone długości. Ja pociąłem przedłużacz tak, że dla jednego odcinka przewodu miałem już gniazdko do lampki.

  4. Zamocować pozostałe dwa gniazdka na pozostałe odcinki przewodów. Ja dla pewności przylutowałem przewody, choć wystarczy pewne ich zaciśnięcie.

  5. Ustalić konieczną długość przewodu od pokrywy do gniazdka elektrycznego. Sugeruję przyjąć długość równą długości przewodu od oświetlenia dziennego, który oryginalnie zamontowany jest przy pokrywie.

  6. Przyciąć przewód na ustaloną długość. Ja do tego wykorzystałem drugi koniec wcześniej pociętego przedłużacza (przy okazji na jego końcu miałem już wtyczkę).

  7. Połączyć za pomocą kostki elektrycznej trzy przewody od lampek z przewodem zakończonym wtyczką.

  8. Zamontować włącznik kilkanaście centymetrów za kostką.

  9. Ułożyć lampki wraz z podłączonymi przewodami na właściwych miejscach (po wcześniejszym wykręceniu świetlówek oświetlenia dziennego).

 

 

  1. Przykleić do pokrywy silikonem akwarystycznym lampki oraz punktowo (co 15-20 cm) przewody. Powyższe zdjęcie pokazuje zbliżenie na jedną z lampek. Przewody wyprowadzić tak, aby kostka elektryczna znalazła się po zewnętrznej, tylnej stronie obudowy. Przykleić dobrze przewody po obu stronach kostki. Ja dodatkowo, w celu uniknięcia ewentualnego oderwania przewodów od pokrywy, tuż za kostką wywierciłem w pokrywie dwa otworki o średnicy 1 mm (po obu stronach przewodu) i przywiązałem przewód bezpośrednio do pokrywy żyłką wędkarską.

 

 

  1. Teraz całość przyklejonego oświetlenia należy dobrze usztywnić, aby w trakcie zasychania silikonu uniknąć ewentualnego przesunięcia lub oderwania lampek bądź przewodów. Ja do tego użyłem różnego rodzaju imaków, ale w razie ich braku można po prostu poprzykładać jakiekolwiek ciężkie przedmioty.

 

 

Dzieło powinno być gotowe po dwóch dniach, bynajmniej ja tyle czekałem, aż silikon dobrze wyschnie.

 

Zamontowane nocne oświetlenie przedstawiam przed

 

 

 oraz po założeniu świetlówek.

 

 

Teraz można już założyć pokrywę wraz oświetleniem na akwarium, poczekać do wieczora i podziwiać uzyskany efekt.

 

Oświetlenie nocne wykonane według powyższego opisu można oczywiście modyfikować na wiele sposobów. Można np. podklejać pod lampkami różnokolorowe przezroczyste folie. Wielu uważa, że nocne oświetlenie powinno być koloru niebieskiego. Ja mam „białe” lampki. Piszę w cudzysłowie, gdyż faktycznie światło dają kremowo-żółte, a w nocy i tak poświata jest niebieskawa.

 

Swoje oświetlenie, zarówno dzienne jak i nocne, podłączyłem przez timery dobowe (cena ok. 20 zł./szt.). Dzięki takiemu rozwiązaniu oświetlenie nocne będzie się automatycznie włączało chwilę przed wyłączeniem dziennego, a rano będzie się wyłączało chwilę po włączeniu dziennego. Jeżeli ktoś uzna, że jest za jasno w akwarium w nocy, ma możliwość wyłączania całości oświetlenia bądź poszczególnych lampek.

 

Na końcu wyjaśnię, że robiąc swoje oświetlenie nie zakładałem, że będę to przedstawiał szerszemu gronu osób. Gdyby tak było z pewnością przyłożyłbym się bardziej. Z drugiej zaś strony całe oświetlenie schowane jest pod pokrywą akwarium i postronne osoby nie mogą oceniać jakości jego wykonania, co najwyżej uzyskany efekt.

 

Życzę wszystkim, którzy zdecydują się na własnoręczne wykonanie oświetlenia nocnego dużo satysfakcji ze swojego dzieła.

 

Maciej Półrolniczak

 

 

ARCHIWUM 2000-2006 © Copyright info: PolskieMalawi