ZRÓB TO SAM

 

Zabezpieczenie filtra na "dziurkę"

Wielu z nas używa filtrów kubełkowych. Niezależnie od tego jakiego producenta mamy sprzęt, zawsze pojawiają się pytania: czy jakaś awaria węży nie spowoduje wypompowania całej wody z akwarium; czy nie stracimy naszych podopiecznych; czy nasze mieszkanie będzie przypominało miejską łaźnię; czy może sąsiedzi mieszkający pod nami nie zaczają się na nas w ciemnej bramie? Temat – rzeka, zresztą jak wiele tematów akwarystycznych. Zastanawiają się nad tym „starzy” akwaryści, jak i początkujący.

Wydaje się, że najlepszym rozwiązaniem było by zastosowanie czujnika poziomu wody w akwarium, który wyłączył by "kubełek" gdyby poziom wody spadł niebezpiecznie nisko. Niestety, w przypadku uszkodzonych węży na nic by się to zdało. Grawitacja jest nieubłagana i cała woda został aby wypompowana ze zbiornika, tak jak to sami odlewamy ją do wiadra za pomocą węża i zassania. Jest jednak bardzo prosty sposób aby zabezpieczyć się przed takim wypadkiem. Ma on jednak pewną wadę, powoduje uszkodzenie głowicy kubełka. I tu trzeba pomyśleć co lepsze, kupić nową głowicę czy pozwolić wypompować wodę z akwarium i zalać mieszkanie. Wybór należy do Was. Najlepszym rozwiązaniem było by zastosowanie zarówno czujnika poziomu wody odcinającego dopływ prądu do kubła jak i sposobu „na dziurkę” (inna sprawa. że w handlu nie spotkałem nigdzie elektrycznych czujników, które nadawały by się do zastosowania w akwarium).

Dosyć więc gadaniny i do roboty. Zabezpieczenie polega na wykonaniu na wężu zasysającym niewielkiego otworu (3-4 mm średnicy) poniżej najniższego poziomu wody jaki dopuszczamy w naszym zbiorniku. Ot i tyle. Jeśli którykolwiek z węży ulegnie awarii i woda zamiast trafiać do zbiornika będzie z niego wypływała, to (gdy poziom spadnie do wysokości wykonanej przez nas dziurki) nastąpi zapowietrzenie się rury zasysającej i woda przestanie wypływać z akwarium. Po pewnym czasie głowica "kubełka" zacznie pracować na sucho lub półsucho. Ile wytrzyma zanim się nie rozpadnie tego nikt nie wie. Ale o kosztach, wadach i zaletach już pisałem.

Objaśnienia do rysunku:

Poziom „A” - poziom na jakim na co dzień utrzymujemy wodę (1-2 cm od góry akwarium).

Poziom „B” najniższy do jakiego dopuszczamy przy normalnej eksploatacji zbiornika, wynikający np. z parowania (1-2 cm poniżej „A”).

Poziom „C” – poziom do którego NIGDY nie dochodzi podczas normalnej eksploatacji zbiornika, uznajemy go za awaryjny (dla bezpieczeństwa min 3 cm poniżej „B”).

Im niżej ustalimy poziom „C” tym więcej wody wypłynie zanim zadziała zabezpieczenie. Jednak ustalenie go za wysoko może być niebezpieczne. Dlatego zróbcie to z głową.

Piotr Grodzicki

 

ARCHIWUM 2000-2006 © Copyright info: PolskieMalawi