|
Budowa denitryfikatora „kubełkowego”,
czyli budujemy własną mini-oczyszczalnię ścieków Wielu akwarystów nie zdaje sobie sprawy jak wiele się dzieje i jak bardzo skomplikowane procesy zachodzą w akwarium. Każdy z nas chce mieć jak najładniejsze i zdrowe ryby. Aby tak się stało musimy zapewnić naszym pupilom odpowiednie warunki. Jednym z najważniejszych jest odpowiednia filtracja. Hodując ryby wprowadzamy do akwarium wiele substancji organicznych, a ich główne
źródło stanowi pokarm, który podajemy rybkom. Część pokarmu pozostaje nie
zjedzona i stanowi poważny problem zwłaszcza dla początkujących adeptów
akwarystyki, którzy mają tendencję do przekarmiania swoich podopiecznych.
Następnie dochodzą produktu przemiany materii - czyli odchody ryb i ślimaków
oraz obumarłe części roślin. Te trzy elementy są głównym powodem, że prędzej czy
później napotykamy problem wysokiej koncentracji związków azotowych w swoich
zbiornikach, które to związki w odpowiednio dużych stężeniach stają się
toksyczne, a przez to szkodliwe a nawet zabójcze dla ryb. Problem ten dotyka
szczególnie dotkliwie wszystkich tych, którzy posiadają liczną obsadę, czyli
mają przerybiony zbiornik oraz niedobór roślin.
Po przebrnięciu przez część
teoretyczną przejdźmy do praktyki. Poniżej przedstawimy dwa „konkurencyjne”
rozwiązania techniczne tego samego urządzenia, jakim jest - denitryfikator.
Zasada działania oczywiście jest taka sama, natomiast budowa trochę się różni.
Na rysunku widać, iż woda dostaje się do denitryfikatora od dołu, przepływa przez substrat gdzie NO3 ulega rozkładowi i górą wraca do zbiornika. Konstrukcja kubełka opiera się na rewizji kanalizacji ø160, niewątpliwą zaletą jest możliwość bez problematycznego dostania się do wnętrza kubełka – wystarczy odkręcić pokrywę rewizji. Rozwiązania Roberta opiera się na rurze kanalizacyjnej o znacznie mniejszej średnicy – zastosowano rurę ø110.
Woda dostaje się do denitryfikatora górą, sprowadzana jest za pomocą rurki na dno denitryfikatora skąd zaczyna wędrować poprzez substrat do góry gdzie wraca do zbiornika. Zaletą takiego rozwiązania są niższe koszty zakupu materiałów, wadą natomiast brak prostego demontażu filtra w celu dostania się do wnętrza. Całość jest sklejona silikonem akwarystycznym. Przejdźmy do opisu materiałów oraz montażu filtrów. Należy tutaj nadmienić, iż materiały i wymiary proponowane przez autorów stanowią jedynie zbiór wskazówek, możemy np. zamiast rury PCV ø110 i wysokości 120 cm, wykorzystać rurę ø200 i przyciąć ją do zupełnie innej długości. Zaczynamy od zgromadzenia potrzebnych materiałów, większość bez problemów otrzymamy w marketach budowlanych. Wybór konstrukcji pozostawiamy czytelnikom. Konstrukcja Mariusza Materiały:
2. dekle / pokrywy rewizji – 2 szt.
5. przedłużka (nypel) chromowana ½'' – 2szt.
6. uszczelki gumowe pasujące rozmiarem do powyższych złączek – 4 szt.
Materiały potrzebne do rozgałęzienia strumienia wody z filtra oraz do połączeń:
VI. kilkadziesiąt centymetrów węża ogrodowego pasującego średnicą do powyższej
złączki Majsterkujemy Przewiercamy pokrywy rewizji i rozpiłowujemy okrągłym pilnikiem tak aby w miarę swobodnie przełożyć na wylot złączkę [3]. Na złączkę [3] zakładamy gumową podkładkę, przekładamy ją przez dekiel, podkładamy drugą uszczelkę, gwint owijamy kilkakrotnie taśmą teflonową i nakręcamy przedłużkę [4]. Całość delikatnie dokręcamy kluczem, jeśli w trakcie dokręcania gumowe uszczelki zaczną wychodzić spod złączek oznacza to, iż użyliśmy zbyt dużo siły. Analogicznie wykonujemy drugi dekiel. Całość widać powyżej na schemacie denitryfikatora Mariusza. Tak przygotowane pokrywy przy użyciu silikonu wklejamy na końcach rewizji. Po wyschnięciu silikonu denitryfikator wypełniamy substratem np. keramzytem (uwaga keramzyt musi być bez domieszek np. przeciw grzybiczym i dokładnie wypłukany – opakowanie po otwarciu zawiera sporo pyłu) – w przypadku Mariusza były to resztki z ceramiki z filtra kubełkowego oraz keramzyt budowlany. Na koniec do środka denitryfikatora wsypujemy łyżeczkę cukru i dokręcamy pokrywę rewizji. Przejdźmy do konstrukcji trójnika z zaworem.
Do trójnika [I] dokręcamy z obu końców złączki chromowane [II], na złączki nakręcamy szybko złączki plastykowe [V]. Na plastykowe szybko złączki nakładamy gumowe tuleje [VII] i dociskamy za pomocą metalowych opasek [VIII]. W pozostały otwór trójnika wkręcamy zawór [III], drugi koniec zawora łączymy za pomocą węża [IV] z wlotem do denitryfikatora. Następnie przecinamy wąż wylotowy z Fluvala na który nakładamy przygotowany trójnik z zaworem. Ostatnią czynnością, jest docięcie węża [VI] do odpowiedniej długości sięgającej do zbiornika i połączenie go z wylotem z denitryfikatora za pomocą szybko złączki plastykowej [V] – gotowe. Pamiętajmy aby każdy gwint przed skręceniem dokładnie owinąć taśmą teflonową, co pozwoli nam uniknąć przykrych niespodzianek w postaci wycieków. Jeszcze jedną ważną czynnością jest zamocowanie węża wylotowego z denitryfikatora do pokrywy akwarium tak aby się nie wysunął i wprawdzie bardzo po woli ale skutecznie wypompowywał wodę na podłogę. Wąż powinien być zamontowany kilka cm / mm nad powierzchnią wody w zbiorniku, dzięki temu będziemy mogli wygodnie obserwować strumień wody wylotowej, co pozwoli nam na dokładną regulację przepływu. Konstrukcja Roberta
Materiały:
Materiały potrzebne do rozgałęzienia strumienia wody z filtra oraz do połączeń:
II. trójnik chromowany ½''
III. szybko złączka plastykowa do wężów ogrodowych ½'' – 3szt. Majsterkujemy Uwaga. Podczas realizacji poniższego projektu należy zachować kolejność składania, w przeciwnym wypadku może się okazać, iż nie napełnimy denitryfikatora substratem. Sklejamy za pomocą sylikonu rurę PCV [1] z łącznikiem PCV [2]. W czasie kiedy silikon schnie, przystępujemy do wykonania górnej pokrywy. W zasadzie przygotowanie górnej pokrywy denitryfikatora odbywa się analogicznie jak w opisie powyżej (denitryfikator Mariusza), z tą różnicą, iż zamiast jednego otworu wykonujemy dwa, ponieważ w rozwiązaniu Roberta wlot i wylot wody odbywa się górą. Mając przygotowaną górną pokrywę oraz cały korpus denitryfikatora, możemy przystąpić do wykonania sprowadzenia wody na dno denitryfikatora, przypominam, iż w opisywanym rozwiązaniu woda dostaje się do denitryfikatora górą, zostaje sprowadzona na dno i zaczyna przesączać się przez warstwy substratu do góry, gdzie wraca do zbiornika (patrz schemat powyżej). Wszystkie rurki NIBCO najlepiej jest dociąć i złożyć "na sucho" bez użycia kleju tak, aby można było na bieżąco dokonać korekt (raz sklejone elementy NIBCO nie dają się rozkleić można je tylko wyciąć i wyrzucić). W pierwszym kroku dokonujemy nakręcenia przejściówek NIBCO (gwint - rura ½'') [8] na niklowane nyple [5] zamontowane w górnej pokrywie. Jedną przejściówkę nakręcamy od wewnątrz denitryfikatora - będzie to wlot wody do deni. Druga przejściówkę montujemy "na zewnątrz" na drugim nyplu - tędy woda opuści denitryfikator.
Przypominam o uszczelnieniu połączeń skręcanych, taśmą. Następnie w przejściówkę zamontowaną wewnątrz wciskamy rurkę NIBCO [7] i całość wkładamy do wnętrza denitryfikatora w celu dobrania długości rurki. Rurka powinna mieć taką długość, aby kończyła się około 5cm nad dnem denitryfikatora. Po docięciu rurki na odpowiednią długość możemy przystąpić do sklejania całości. Uzyskujemy element jak na poniższych zdjęciach.
Zdjęcie przedstawia „rdzeń” denitryfikatora – z lewej strony zmontowany górny dekiel, z prawej zespół kolanek równomiernie rozprowadzających wodę.
Zbliżenie końcówki rozprowadzającej wodę. Jak widać są to cztery kolanka sklejone w „kwadrat” zamknięte na końcu zaślepką od ciepłej wody i ponawiercane na wylot. Należy pamiętać iż otwory nie mogą być zbyt małe aby nie uległy zapchaniu oraz aby było ich możliwie wiele na całości konstrukcji, co pozwoli na równomierne rozprowadzenie wody po dnie denitryfikatora.
Jeszcze jedno zdjęcie przedstawiające końcówkę rozprowadzającą wewnątrz denitryfikatora. Mając przygotowany korpus denitryfikatora z rury PCV oraz „rdzeń” z górną pokrywą możemy złożyć to w jedną całość, górną krawędź rury PCV smarujemy silikonem, wciskamy dekiel i pozostawiamy do wyschnięcia. Sklejony denitryfikator obracamy o 180 stopni i napełniamy substratem – w moim przypadku jest to dokładnie wypłukany keramzyt, na koniec do środka wsypujemy łyżeczkę cukru, smarujemy krawędź rury PCV sylikonem wciskamy dolny dekiel i pozostawiamy do wyschnięcia. Możemy przejść do montażu zaworu z trójnikiem, niestety zapomniałem sfotografować gotowy trójnik z zaworami a więc postaram się go opisać.
Do trójnika [II] dokręcamy w miejscach oznaczonych 1 i 2 zawory kulowe [I]. Na zawór kulowy dokręcony w miejscu oznaczonym 2 nakręcamy złączkę plastykową [III]. Na trójnik w miejscu oznaczonym 3 oraz na zawór dokręcony w miejscu oznaczonym 1 nakładamy gumowe tuleje od Fluvala [V]. Na tulejach zaciskamy metalowe opaski [VI]. Jak widać konstrukcja
trójnika różni się od rozwiązania Mariusza dwoma szczegółami: Zmontowany denitryfikator oraz trójnik z zaworami montujemy do filtra kubełkowego w analogiczny sposób jak w rozwiązaniu Mariusza – gotowe. Odpalamy 1. Uruchamiamy filtr kubełkowy i sprawdzamy czy działa poprawnie, i woda
swobodnie przepływa do akwarium. Dojrzewanie biologiczne Użyte powyżej sformułowanie o anielskiej cierpliwości jest jak najbardziej trafne, ponieważ dalsze czynności są bardzo rozłożone w czasie. Pierwsze co nas czeka to co najmniej jedno lub dwu tygodniowe oczekiwanie aż w denitratorze zaczną zachodzić odpowiednie przemiany bio-chemiczne. W tym czasie w naszym urządzeniu powinny zacząć rozwijać się bakterie beztlenowe, które zasiedlą nasypany do środka keramzyt. Należy tutaj nadmienić, iż z obserwacji autorów wynika, iż zbyt długie zamknięcie przepływu jest również nie korzystne w procesie dojrzewania denitryfikatora, ponieważ prawdopodobnie może doprowadzić do całkowitego wyczerpania pożywki lub NO3, co doprowadzi do wymarcia kolonii bakterii na skutek wygłodzenia i/lub uduszenia – pamiętajmy bakterie denitryfikacyjne są pseudo beztlenowe, tak naprawdę pobierają one tlen z NO3 powodując jego rozkład. Ze względu na to, iż okres dojrzewania denitratora będzie różny dla każdego przypadku, a jest uzależniony od bardzo wielu czynników, czasy podane w artykule należy traktować orientacyjnie. Po wspomnianym wcześniej okresie możemy powoli otworzyć zawór doprowadzający wodę do denitratora, co spowoduje przepływ wody do akwarium. UWAGA – przepływ należy ustawić na jak najmniejszy, i stopniowo go zwiększać, a cała procedura zwiększania przepływu powinna trwać również około dwóch – trzech tygodni. Pierwszego dnia przepływ powinien wynosić tylko trzy do czterech litrów na dobę. Trudno jest określić, jaki maksymalny przepływ będzie miało wasze urządzenie, bo jest to zależne od wielkości – pojemności denitryfikatora, użytego wypełnienia i innych czynników. Aby dokładnie skalibrować denitrator bardzo pomocny a nawet konieczny będzie test wykrywający zawartość NO3 w wodzie. Radzimy, aby przepływ zwiększać tylko wtedy gdy zawartość NO3 w wodzie wypływającej z denitratora będzie wynosiła 0. Po stwierdzeniu, że woda jednak zawiera NO3 radzimy zredukować przepływ do poziomu wcześniejszego i po odczekaniu około dwóch dni można spróbować ponownie go zwiększyć. Niestety stosowanie tych zabiegów nie zawsze gwarantuje powodzenie. W niektórych przypadkach dopiero za drugim lub trzecim „odpaleniem” udało się osiągnąć sukces. Nieraz również czas potrzebny do całkowitego uruchomienia - dojrzania denitryfikatora może się wydłużyć o parę tygodni. Uwagi końcowe do konstrukcji
Podsumowanie Dziękujemy wszystkim, którzy przeczytali powyższy artykuł za poświęconą uwagę i czas. Staraliśmy się opisać wszystko dokładnie, bo jest to konstrukcja skomplikowana, a od potencjalnego wykonawcy wymaga pewnych zdolności majsterkowicza. Mamy nadzieję, że trudności związane z wykonaniem, a później z uruchomieniem denitratora nie zniechęcą Was do jego wykonania. Gwarantujemy, że włożona praca i trud się opłaci, bo nawet w przerybionym zbiorniku będziemy mogli zapewnić stabilne, a co najważniejsze bardzo dobre parametry wody, co naszym podopiecznym wyjdzie na zdrowie, poprawi humor i kolory.
Mariusz Suwalski ARCHIWUM 2000-2006 © Copyright info: PolskieMalawi
|