Budowa denitryfikatora „kubełkowego”,
czyli budujemy własną
mini-oczyszczalnię ścieków

Wielu akwarystów nie zdaje sobie sprawy jak wiele się dzieje i jak bardzo skomplikowane procesy zachodzą w akwarium. Każdy z nas chce mieć jak najładniejsze i zdrowe ryby. Aby tak się stało musimy zapewnić naszym pupilom odpowiednie warunki. Jednym z najważniejszych jest odpowiednia filtracja.

Hodując ryby wprowadzamy do akwarium wiele substancji organicznych, a ich główne źródło stanowi pokarm, który podajemy rybkom. Część pokarmu pozostaje nie zjedzona i stanowi poważny problem zwłaszcza dla początkujących adeptów akwarystyki, którzy mają tendencję do przekarmiania swoich podopiecznych. Następnie dochodzą produktu przemiany materii - czyli odchody ryb i ślimaków oraz obumarłe części roślin. Te trzy elementy są głównym powodem, że prędzej czy później napotykamy problem wysokiej koncentracji związków azotowych w swoich zbiornikach, które to związki w odpowiednio dużych stężeniach stają się toksyczne, a przez to szkodliwe a nawet zabójcze dla ryb. Problem ten dotyka szczególnie dotkliwie wszystkich tych, którzy posiadają liczną obsadę, czyli mają przerybiony zbiornik oraz niedobór roślin.

Podstawowym zabiegiem mającym na celu zmniejszenie koncentracji związków azotowych w zbiorniku jest częsta i duża podmiana części wody. Dodatkowo możemy stosować filtry wypełnione żywicami pochłaniającymi np. Pulorite A520E lub polski Filtrax, jest to metoda skuteczna, ale niestety nie najtańsza i dość kłopotliwa między innymi ze względu na konieczność regeneracji żywić roztworami kwasów lub NaCl.

Na szczęście istniej również metoda biologicznego rozkładu szkodliwych związków azotowych poprzez bakterie w procesach nitryfikacji i dentryfikacji. Pierwszym ogniwem z całego szeregu związków azotowych, jakie pojawiają się w akwarium jest amoniak i azot amonowy. Tutaj przychodzą nam z pomocą bakterie nitryfikacyjne, które rozkładają w/w związki na azotyny [NO2] a następnie na azotany [NO3]. Bakterie nitryfikacyjne zasiedlają wszystkie powierzchnie dostępne w akwarium, takie jak np: żwir, kamienie i wszystkie urządzenia znajdujące się w akwarium. Szczególnie godne polecenia jest zastosowanie do tego typu filtracji filtra zewnętrznego kubełkowego wypełnionego ceramiką. Aby zaszły przemiany nitryfikacji musimy jedynie zapewnić dobre natlenienie wody. Jako że proces nitryfikacji jest stosunkowo prosty to w dojrzałym i zadbanym akwarium nie powinien występować problem z azotynami [NO2].

Pozostaje nam jednak związek wymieniony na końcu, czyli azotany [NO3], i mimo że nie są one tak szkodliwe jak ich poprzednicy to stężenia powyżej 50 mg/l stają się trujące. Mamy więc, następne zadanie dla naszej oczyszczalni. Proces redukcji NO3 nazywa się denitryfikacją. Zadanie jest to jednak dużo trudniejsze, ponieważ bakterie denitryfikacyjne potrzebują do rozwoju warunków kiedy zawartość tlenu w wodzie jest minimalna. Tylko w środowisku beztlenowym bakterie rozkładają NO3 pobierając tlen z tego związku pozostawiając nam już tylko całkowicie bezpieczny, zwykły gaz – azot, który po prostu się ulatnia.

Autorzy niniejszego artykułu postanowili zbudować filtry działające właśnie na zasadzie denitryfikacji. W Internecie znajduje się wiele opisów budowy denitryfikatorów na bazie cienkiego wężyka zwiniętego w krąg i podłączonego do filtra. Nie negujemy skuteczności działania takich filtrów, starajmy się jedynie wskazać szereg zalet rozwiązania „kubełkowego”:

  • dokładniejsza regulacja przepływu – najważniejsza sprawa w tego typu konstrukcjach,

  • „kubełek” nie ulega szybkiemu zapchaniu, jeśli mimo wszystko taki stan ma miejsce możemy w łatwy sposób bez ingerencji w konstrukcję urządzenia przeprowadzić płukanie,

  • przy odpowiednich gabarytach oraz zastosowanym wypełnieniu posiada dużo większą powierzchnię czynną,

  • w przypadku autorów, posiada korzystniejsze proporcje wymiarów ( brak miejsca pod akwarium ),

  • w przypadku rezygnacji z denitryfikacji, istniejącą konstrukcję po zwiększeniu przepływu do maksimum możemy z powodzeniem wykorzystywać jako filtr nitryfikacyjny, rozwiązanie jednego z autorów posiada ~ 9L pojemności, dla porównania Fluval 404 posiada komorę biologiczną 5 litrową.

Po przebrnięciu przez część teoretyczną przejdźmy do praktyki. Poniżej przedstawimy dwa „konkurencyjne” rozwiązania techniczne tego samego urządzenia, jakim jest - denitryfikator. Zasada działania oczywiście jest taka sama, natomiast budowa trochę się różni.

Denitryfikator Mariusza powstał pierwszy, jako, że autor znacznie wcześniej rozpoczął swoją przygodę z akwarystyką.

1. szybko złączka plastykowa do wężów ogrodowych ½''
2. złączka chromowana ½''
3. dekiel zaślepiający rurę PCV ø160
4. uszczelka gumowa
5. przedłużka (nypel) chromowana ½''

Na rysunku widać, iż woda dostaje się do denitryfikatora od dołu, przepływa przez substrat gdzie NO3 ulega rozkładowi i górą wraca do zbiornika. Konstrukcja kubełka opiera się na rewizji kanalizacji ø160, niewątpliwą zaletą jest możliwość bez problematycznego dostania się do wnętrza kubełka – wystarczy odkręcić pokrywę rewizji.

Rozwiązania Roberta opiera się na rurze kanalizacyjnej o znacznie mniejszej średnicy – zastosowano rurę ø110.

1. szybko złączka plastykowa do wężów ogrodowych ½''
2. złączka chromowana ½''
3. dekiel zaślepiający rurę PCV ø110
4. uszczelka gumowa
5. przedłużka (nypel) chromowana ½''
6. złączka prosta NIBCO, przejście z gwintu ½'' na rurkę ½''
7. rurka do wody zimnej NIBCO ½''

Woda dostaje się do denitryfikatora górą, sprowadzana jest za pomocą rurki na dno denitryfikatora skąd zaczyna wędrować poprzez substrat do góry gdzie wraca do zbiornika. Zaletą takiego rozwiązania są niższe koszty zakupu materiałów, wadą natomiast brak prostego demontażu filtra w celu dostania się do wnętrza. Całość jest sklejona silikonem akwarystycznym.

Przejdźmy do opisu materiałów oraz montażu filtrów. Należy tutaj nadmienić, iż materiały i wymiary proponowane przez autorów stanowią jedynie zbiór wskazówek, możemy np. zamiast rury PCV ø110 i wysokości 120 cm, wykorzystać rurę ø200 i przyciąć ją do zupełnie innej długości. Zaczynamy od zgromadzenia potrzebnych materiałów, większość bez problemów otrzymamy w marketach budowlanych. Wybór konstrukcji pozostawiamy czytelnikom.

Konstrukcja Mariusza

Materiały:
1. rewizja PCV ø160 – na zdjęciu pomarańczowy przedmiot z prawej strony.

2. dekle / pokrywy rewizji – 2 szt.
3. mufa PCV ø160 mm – 1 szt.
4. złączka chromowana ½'' – 2szt.

5. przedłużka (nypel) chromowana ½'' – 2szt.

6. uszczelki gumowe pasujące rozmiarem do powyższych złączek – 4 szt.
7. obejmy metalowe do zawieszenia na ścianie.

Materiały potrzebne do rozgałęzienia strumienia wody z filtra oraz do połączeń:
I. trójnik chromowany ½'' – 1 szt.
II. złączka chromowana ½'' – 2szt.
III. zawór chromowany kątowy ½'' – 1szt.
IV. wąż do podłączenia baterii kranowej z złączkami ½'' – 1szt.
V. szybko złączka plastykowa do wężów ogrodowych ½'' – 3szt.

VI. kilkadziesiąt centymetrów węża ogrodowego pasującego średnicą do powyższej złączki
VII. gumowa tuleja do łączenia węża Fluvala z fajką wylotową lub rurką zaciągającą wodę – 2szt.
VIII. metalowe opaski na węże skręcane śrubą – 3szt.
IX. taśma teflonowa
X. silikon akwarystyczny

Majsterkujemy

Przewiercamy pokrywy rewizji i rozpiłowujemy okrągłym pilnikiem tak aby w miarę swobodnie przełożyć na wylot złączkę [3]. Na złączkę [3] zakładamy gumową podkładkę, przekładamy ją przez dekiel, podkładamy drugą uszczelkę, gwint owijamy kilkakrotnie taśmą teflonową i nakręcamy przedłużkę [4]. Całość delikatnie dokręcamy kluczem, jeśli w trakcie dokręcania gumowe uszczelki zaczną wychodzić spod złączek oznacza to, iż użyliśmy zbyt dużo siły. Analogicznie wykonujemy drugi dekiel. Całość widać powyżej na schemacie denitryfikatora Mariusza.

Tak przygotowane pokrywy przy użyciu silikonu wklejamy na końcach rewizji. Po wyschnięciu silikonu denitryfikator wypełniamy substratem np. keramzytem (uwaga keramzyt musi być bez domieszek np. przeciw grzybiczym i dokładnie wypłukany – opakowanie po otwarciu zawiera sporo pyłu) – w przypadku Mariusza były to resztki z ceramiki z filtra kubełkowego oraz keramzyt budowlany. Na koniec do środka denitryfikatora wsypujemy łyżeczkę cukru i dokręcamy pokrywę rewizji.

Przejdźmy do konstrukcji trójnika z zaworem.

Do trójnika [I] dokręcamy z obu końców złączki chromowane [II], na złączki nakręcamy szybko złączki plastykowe [V]. Na plastykowe szybko złączki nakładamy gumowe tuleje [VII] i dociskamy za pomocą metalowych opasek [VIII]. W pozostały otwór trójnika wkręcamy zawór [III], drugi koniec zawora łączymy za pomocą węża [IV] z wlotem do denitryfikatora. Następnie przecinamy wąż wylotowy z Fluvala na który nakładamy przygotowany trójnik z zaworem. Ostatnią czynnością, jest docięcie węża [VI] do odpowiedniej długości sięgającej do zbiornika i połączenie go z wylotem z denitryfikatora za pomocą szybko złączki plastykowej [V] – gotowe.

Pamiętajmy aby każdy gwint przed skręceniem dokładnie owinąć taśmą teflonową, co pozwoli nam uniknąć przykrych niespodzianek w postaci wycieków.

Jeszcze jedną ważną czynnością jest zamocowanie węża wylotowego z denitryfikatora do pokrywy akwarium tak aby się nie wysunął i wprawdzie bardzo po woli ale skutecznie wypompowywał wodę na podłogę. Wąż powinien być zamontowany kilka cm / mm nad powierzchnią wody w zbiorniku, dzięki temu będziemy mogli wygodnie obserwować strumień wody wylotowej, co pozwoli nam na dokładną regulację przepływu.

Konstrukcja Roberta

Materiały:
1. rura PCV (kanalizacyjna szara) ø110 – długość dobrana w taki sposób, iż stojąc na ziemi ma wysokość prawie równą górnej krawędzi zbiornika.
2. mufa PCV ø110
    dekiel zaślepiający rurę PCV ø110 – 2szt.
    złączka chromowana ½'' – 2szt.
3. przedłużka (nypel) chromowana ½'' – 2szt.
4. uszczelki gumowe pasujące rozmiarem do powyższych złączek – 4szt.
5. rurka do wody zimnej NIBCO ½'' – długość denitryfikatora
6. złączka prosta NIBCO, przejście z gwintu ½'' na rurkę ½'' – 2szt.
7. kolanka 90 NIBCO – 4szt.
    kolanko 90 NIBCO, przejście z rurki ½'' na gwint ½''

Materiały potrzebne do rozgałęzienia strumienia wody z filtra oraz do połączeń:
I. zawór kulowy chromowany ½'' – 2szt.

II. trójnik chromowany ½''

III. szybko złączka plastykowa do wężów ogrodowych ½'' – 3szt.
IV. kilkadziesiąt centymetrów węża ogrodowego pasującego średnicą do powyższej złączki
V. gumowa tuleja do łączenia węża Fluvala z fajką wylotową lub rurką zaciągającą wodę – 2szt.
VI. metalowe opaski na węże skręcane śrubą – 5szt.
VII. taśma teflonowa
VIII. silikon akwarystyczny

Majsterkujemy

Uwaga. Podczas realizacji poniższego projektu należy zachować kolejność składania, w przeciwnym wypadku może się okazać, iż nie napełnimy denitryfikatora substratem.

Sklejamy za pomocą sylikonu rurę PCV [1] z łącznikiem PCV [2]. W czasie kiedy silikon schnie, przystępujemy do wykonania górnej pokrywy. W zasadzie przygotowanie górnej pokrywy denitryfikatora odbywa się analogicznie jak w opisie powyżej (denitryfikator Mariusza), z tą różnicą, iż zamiast jednego otworu wykonujemy dwa, ponieważ w rozwiązaniu Roberta wlot i wylot wody odbywa się górą. Mając przygotowaną górną pokrywę oraz cały korpus denitryfikatora, możemy przystąpić do wykonania sprowadzenia wody na dno denitryfikatora, przypominam, iż w opisywanym rozwiązaniu woda dostaje się do denitryfikatora górą, zostaje sprowadzona na dno i zaczyna przesączać się przez warstwy substratu do góry, gdzie wraca do zbiornika (patrz schemat powyżej). Wszystkie rurki NIBCO najlepiej jest dociąć i złożyć "na sucho" bez użycia kleju tak, aby można było na bieżąco dokonać korekt (raz sklejone elementy NIBCO nie dają się rozkleić można je tylko wyciąć i wyrzucić).

W pierwszym kroku dokonujemy nakręcenia przejściówek NIBCO (gwint - rura ½'') [8] na niklowane nyple [5] zamontowane w górnej pokrywie. Jedną przejściówkę nakręcamy od wewnątrz denitryfikatora - będzie to wlot wody do deni. Druga przejściówkę montujemy "na zewnątrz" na drugim nyplu - tędy woda opuści denitryfikator.

Przypominam o uszczelnieniu połączeń skręcanych, taśmą. Następnie w przejściówkę zamontowaną wewnątrz wciskamy rurkę NIBCO [7] i całość wkładamy do wnętrza denitryfikatora w celu dobrania długości rurki. Rurka powinna mieć taką długość, aby kończyła się około 5cm nad dnem denitryfikatora. Po docięciu rurki na odpowiednią długość możemy przystąpić do sklejania całości. Uzyskujemy element jak na poniższych zdjęciach.

Zdjęcie przedstawia „rdzeń” denitryfikatora – z lewej strony zmontowany górny dekiel, z prawej zespół kolanek równomiernie rozprowadzających wodę.

Zbliżenie końcówki rozprowadzającej wodę. Jak widać są to cztery kolanka sklejone w „kwadrat” zamknięte na końcu zaślepką od ciepłej wody i ponawiercane na wylot. Należy pamiętać iż otwory nie mogą być zbyt małe aby nie uległy zapchaniu oraz aby było ich możliwie wiele na całości konstrukcji, co pozwoli na równomierne rozprowadzenie wody po dnie denitryfikatora.

Jeszcze jedno zdjęcie przedstawiające końcówkę rozprowadzającą wewnątrz denitryfikatora.

Mając przygotowany korpus denitryfikatora z rury PCV oraz „rdzeń” z górną pokrywą możemy złożyć to w jedną całość, górną krawędź rury PCV smarujemy silikonem, wciskamy dekiel i pozostawiamy do wyschnięcia. Sklejony denitryfikator obracamy o 180 stopni i napełniamy substratem – w moim przypadku jest to dokładnie wypłukany keramzyt, na koniec do środka wsypujemy łyżeczkę cukru, smarujemy krawędź rury PCV sylikonem wciskamy dolny dekiel i pozostawiamy do wyschnięcia.

Możemy przejść do montażu zaworu z trójnikiem, niestety zapomniałem sfotografować gotowy trójnik z zaworami a więc postaram się go opisać.

Do trójnika [II] dokręcamy w miejscach oznaczonych 1 i 2 zawory kulowe [I]. Na zawór kulowy dokręcony w miejscu oznaczonym 2 nakręcamy złączkę plastykową [III]. Na trójnik w miejscu oznaczonym 3 oraz na zawór dokręcony w miejscu oznaczonym 1 nakładamy gumowe tuleje od Fluvala [V]. Na tulejach zaciskamy metalowe opaski [VI].

Jak widać konstrukcja trójnika różni się od rozwiązania Mariusza dwoma szczegółami:
1. zastosowałem dwa zawory zamiast jednego, przy czym zawór zamontowany w miejscu oznaczonym „1” przydaje się praktycznie wyłącznie przy napełnianiu suchego denitryfikatora wodą z zbiornika, później jest całkowicie otwarty.
2. zastosowałem zawory kulowe zamiast pokręcanych - tutaj uwaga eksploatacyjna. O ile zawór „1” może być kulowy o tyle zawór „2” za pomocą którego dokonujemy regulacji wody wpadającej do denitryfikatora mimo wszystko powinien być pokręcany – dużo łatwiej można dokonać regulacji.

Zmontowany denitryfikator oraz trójnik z zaworami montujemy do filtra kubełkowego w analogiczny sposób jak w rozwiązaniu Mariusza – gotowe.

Odpalamy

1. Uruchamiamy filtr kubełkowy i sprawdzamy czy działa poprawnie, i woda swobodnie przepływa do akwarium.
2. Powoli otwieramy zawór na wejściu do denitratora i zalewamy wodą nasze urządzenie. W celu przyśpieszenia tego procesu możemy zredukować przepływ na trasie kubełek – akwarim, pamiętajmy jednak, że później musi on być otwarty na max.
3. W momencie, kiedy woda zacznie wypływać z denitratora do akwarium zamykamy dopływ wody do denitratora. Należy pamiętać, aby podczas uruchamiania nie przepuścić wody przez denitrator do akwarium, ponieważ wypłuczemy cukier który wcześniej dodaliśmy do denitratora, a który ma być pożywką dla naszych bakterii.
4. Zamknięcie dopływu wody do denitryfikatora po jego zalaniu jest niezbędne, aby zaczął on „dojrzewać”. Jeżeli zostawimy przepływ w denitratorze otwarty uzyskamy duży zwykły filtr biologiczny.
5. Po zamknięciu dopływu do denitratora uzbrajamy się w anielską cierpliwość.

Dojrzewanie biologiczne

Użyte powyżej sformułowanie o anielskiej cierpliwości jest jak najbardziej trafne, ponieważ dalsze czynności są bardzo rozłożone w czasie. Pierwsze co nas czeka to co najmniej jedno lub dwu tygodniowe oczekiwanie aż w denitratorze zaczną zachodzić odpowiednie przemiany bio-chemiczne. W tym czasie w naszym urządzeniu powinny zacząć rozwijać się bakterie beztlenowe, które zasiedlą nasypany do środka keramzyt. Należy tutaj nadmienić, iż z obserwacji autorów wynika, iż zbyt długie zamknięcie przepływu jest również nie korzystne w procesie dojrzewania denitryfikatora, ponieważ prawdopodobnie może doprowadzić do całkowitego wyczerpania pożywki lub NO3, co doprowadzi do wymarcia kolonii bakterii na skutek wygłodzenia i/lub uduszenia – pamiętajmy bakterie denitryfikacyjne są pseudo beztlenowe, tak naprawdę pobierają one tlen z NO3 powodując jego rozkład. Ze względu na to, iż okres dojrzewania denitratora będzie różny dla każdego przypadku, a jest uzależniony od bardzo wielu czynników, czasy podane w artykule należy traktować orientacyjnie. Po wspomnianym wcześniej okresie możemy powoli otworzyć zawór doprowadzający wodę do denitratora, co spowoduje przepływ wody do akwarium. UWAGA – przepływ należy ustawić na jak najmniejszy, i stopniowo go zwiększać, a cała procedura zwiększania przepływu powinna trwać również około dwóch – trzech tygodni. Pierwszego dnia przepływ powinien wynosić tylko trzy do czterech litrów na dobę. Trudno jest określić, jaki maksymalny przepływ będzie miało wasze urządzenie, bo jest to zależne od wielkości – pojemności denitryfikatora, użytego wypełnienia i innych czynników. Aby dokładnie skalibrować denitrator bardzo pomocny a nawet konieczny będzie test wykrywający zawartość NO3 w wodzie. Radzimy, aby przepływ zwiększać tylko wtedy gdy zawartość NO3 w wodzie wypływającej z denitratora będzie wynosiła 0. Po stwierdzeniu, że woda jednak zawiera NO3 radzimy zredukować przepływ do poziomu wcześniejszego i po odczekaniu około dwóch dni można spróbować ponownie go zwiększyć. Niestety stosowanie tych zabiegów nie zawsze gwarantuje powodzenie. W niektórych przypadkach dopiero za drugim lub trzecim „odpaleniem” udało się osiągnąć sukces. Nieraz również czas potrzebny do całkowitego uruchomienia - dojrzania denitryfikatora może się wydłużyć o parę tygodni.

Uwagi końcowe do konstrukcji

  • Zastosowane w powyższych konstrukcjach materiały można zastąpić innymi, np. zamiast rury ø110 można użyć
    ø160 czy dwieście, za to skrócić konstrukcję. Przedstawione projekty radzimy traktować jako bazowe, a każdy indywidualnie może dopasować sobie gabaryty.

  • Koniecznie zwróćmy uwagę na zakupiony keramzyt – musi on być z czystej wypalonej gliny, niektóre keramzyty są robione z popiołów przemysłowych lub posiadają ich domieszki, co może powodować brudzenie wody przez taki keramzyt, a w przypadkach ekstremalnych wytrącanie się do wody substancji toksycznych. Ważne jest także, aby keramzyt nie miał składników grzybobójczych.

  • W żadnym wypadku nie wolno stosować w konstrukcji elementów miedzianych (rurki, kolanka, złączki, zawory), woda akwariowa krąży w obiegu zamkniętym i jest jej stosunkowo nie wiele. W takim przypadku zastosowanie miedzi spowoduje kumulację Cu w wodzie akwariowej, co może fatalnie odbić się na kondycji naszych podopiecznych z zgonem całej obsady włącznie. Można za to stosować elementy chromowane przeznaczone do instalacji wodociągowych.

  • Ze względu na wolny przepływ wody przez denitryfikator, należy zadbać o to, aby woda zasilająca denitrator była maksymalnie oczyszczona mechanicznie. Autorzy zastosowali prefiltr z drobnoziarnistej gąbki założonej na rurce zasysającej wodę z zbiornika. ( Uwaga !!! – zastosowanie zbyt gęstej gąbki u Roberta prowadziło do regularnego zapowietrzania Fluvala co może doprowadzić do uszkodzenia filtra – po zamianie gąbki na „rzadszą” problem ustąpił )W takim wypadku zespół złożony z filtra kubełkowego stanowi jedynie filtrację biologiczną (w przypadku Roberta ze względu na częściowe wypełnienie Fluvala węglem aktywowanym – również chemiczna), nitryfikacja w filtrze kubełkowym oraz denitryfikacja w powyższych konstrukcjach. W takim wypadku należy zadbać o dobrą filtrację mechaniczną – turbinowy filtr wewnętrzny o dużej wydajności jest niezbędny. Pamiętajcie, że im rzadziej będziecie ingerować w filtr kubełkowy i denitrator to tym lepiej dla wydajności tych urządzeń.

  • Nawet wzorowo działający denitryfikator absolutnie nie zwalnia akwarysty z obowiązku możliwie częstej podmiany części wody. Regularne częściowe podmiany wody są najważniejsze, a zastosowanie denitratora pozwoli wam jedynie poprawić warunki życia waszych pupili i co najwyżej zmniejszyć częstotliwość podmian.

  • W konstrukcji Roberta należy wymienić jeden z zaworów kulowych na klasyczny pokręcany, który zapewni większą precyzje regulacji przepływu wody przez denitrator.

  • W przypadku denitryfikatora, stwierdzenie: „czym więcej tym lepiej” jest bardzo na miejscu, większy filtr będzie dużo dłużej dojrzewał ale po „zaskoczeniu” lepiej będzie usuwał NO3 z akwarium. W wypadku denitryfikacji nie ma problemu z niedoborem tlenu, pojawiającym się w dużych konstrukcjach, wręcz odwrotnie tlen stanowi śmiertelną truciznę dla bakterii denitryfikacyjnych.

Podsumowanie

Dziękujemy wszystkim, którzy przeczytali powyższy artykuł za poświęconą uwagę i czas. Staraliśmy się opisać wszystko dokładnie, bo jest to konstrukcja skomplikowana, a od potencjalnego wykonawcy wymaga pewnych zdolności majsterkowicza. Mamy nadzieję, że trudności związane z wykonaniem, a później z uruchomieniem denitratora nie zniechęcą Was do jego wykonania. Gwarantujemy, że włożona praca i trud się opłaci, bo nawet w przerybionym zbiorniku będziemy mogli zapewnić stabilne, a co najważniejsze bardzo dobre parametry wody, co naszym podopiecznym wyjdzie na zdrowie, poprawi humor i kolory.

Mariusz Suwalski
Robert Górajski

ARCHIWUM 2000-2006 © Copyright info: PolskieMalawi